piątek, 18 marca 2011

zerkając do dziecinnego pokoju

z poczuciem winy, że nie sięgam po aparat - zmobilizowałam dziś siebie i potwory.
o dziwo - byli nawet współpracujący. to się nie zdarza.
oto wyniki ich dnia dobroci dla matki z aparatem :)


poniedziałek, 14 marca 2011

koteczek

o jakże łagodnym imieniu Bursztyn.
ale nie dajcie się zwieść pozorom - to największy zakapior w okolicy.